Leokadia ŻukZapraszamy do poznania kolejnej bohaterki naszego cyklu „Mieszkańcy z pasją”, dla której Rychliki są jej miejscem na ziemi

Rychliczanka z krwi i kości
Leokadia Żuk
Cykl: Mieszkańcy z pasją

Z Rychlikami związana jest od zawsze: - Tu się urodziłam, tu skończyłam szkołę podstawową, w której potem pracowałam. Tu się wybudowałam i tu zostaję. To jest moje miejsce na ziemi. - Zaznacza na samym początku Leokadia Żuk.
Po ukończeniu studiów z wychowania przedszkolnego i nauczania zintegrowanego zaczęła pracować jako nauczyciel dzieci najmłodszych w miejscowej szkole. Dzieci kochała od zawsze, bo zawsze ją otaczały. Sama często bawiła się w szkołę. Obecnie jest na emeryturze, ale nauczycielką była z powołania.

- Uczyłam dzieci małe i duże. W związku z tym musiałam umieć wiele: szyć, wyszywać, robić na drutach, szydełku i mieć pojęcie o innych pracach technicznych. Umiejętności odziedziczyłam po mamie. Bezpośrednim impulsem do działalności twórczej były lata pracy w radzie sołeckiej w Rychlikach. To właśnie wtedy wzięłam udział w przygotowaniu prac na wystawę dożynkową. - opowiada. Z czasem zaczęła tworzyć inne ciekawe dzieła: - Początkowo były to kwiaty z bibuły, liści i wstążek, potem zainteresowała mnie wiklina papierowa i wyroby z bibuły. Kiedy opanowałam niezbędne techniki, robiłam co mi w głowie zaświtało, bazując na własnych pomysłach.
Do przodu prowadziło ją twórcze zainteresowanie, a w samej dziedzinie znalazła swoją pasję - Wykonywanie tych prac pochłaniało mnie bez reszty, popychała do działania ciekawość, co mi wyjdzie i jak będzie wyglądać moje dzieło. - Znalazła też inne osoby o podobnych zamiłowaniach: - Z czasem zainteresowały się moimi pracami koleżanki Ewa i Marzena. Spotykałyśmy się i wspólnie tworzyłyśmy.
Leokadia Żuk ma już na koncie wystawy na dożynkach gminnych i w bibliotece publicznej. - Gdy wystawiałam prace na dożynkach, zainteresowani mogli je zakupić. Zostałam też poproszona przez panią kierownik Biblioteki Publicznej Gminy Rychliki, abym zaprezentowała swoje prace w ramach cyklu „Spotkania z Lokalnymi Twórcami Kultury”. Oczywiście zgodziłam się, bo chętnie dzielę się swoją pasją i zainteresowaniami. Podczas wystawy przeprowadziłam warsztaty z papierowej wikliny. - wspomina. Odbyło się również spotkanie z zaprzyjaźnioną grupą seniorów w Jelonkach, gdzie uczestnicy rozkupili za drobną sumę część prac. Choinki, bombki ze wstążki czy makaronu rozchodziły się wśród znajomych i przyjaciół jak świeże bułeczki.- opowiada.
Na warsztatach w Jelonkach seniorzy tworzyli bombki ze składanych kartek papieru. Część własnoręcznie wykonanych ozdób świątecznych przekazano do kościoła, by zdobiły choinki.
Zapytaliśmy Panią Leokadię, co chciałaby przekazać przyszłym pokoleniom: - Chciałabym powiedzieć, że warto mieć swoje pasje, zainteresowania. „Człowiek inteligentny nigdy się nie nudzi”. Wykonując ręczne prace, podnosimy swoją sprawność manualną, szczególnie polecam dla osób cierpiących na RZS.
Obok rękodzielniczej twórczości uwielbia czytać książki. Od pięciu lat dba o swoją sprawność fizyczną, chodząc na godzinne spacery.
Swoje prace zawsze tworzyła dla przyjemności. Dziś zostało jej ich już niewiele. Z pewnością cieszą oczy jej znajomych, zdobiąc ich mieszkania.